W krainie sanacyjnych absurdów. Podróż druga - Sławomir Suchodolski
| Autor: | Sławomir Suchodolski |
| ISBN: | 978-83-65546-95-1 |
| Rok wydania | 2022 |
| Il.stron: | 388 |
| Oprawa | Twarda |
| Format: | 148 x 210 mm |
| Cena detaliczna: | 49.90 |
| Nasza cena: | 44.90 |
| Dostępność: | dostępna |
| Ebook: | tak |
To już druga część książki zatytułowanej W krainie sanacyjnych absurdów. Składa się z kolejnych 16 esejów pokazujących życie pod rządami sanacyjnymi takim, jakim było naprawdę. Autor w oparciu o liczne materiały źródłowe takie jak wspomnienia, dzienniki, reportaże czy wreszcie ustawy i rozporządzenia dobitnie pokazuje, że sielankowo-mocarstwowy wręcz obraz „państwa nieograniczonych możliwości”, jak pisał o sanacji Adolf Nowaczyński, nie ma żadnego pokrycia w faktach. Obszerny materiał potwierdzający ten stan znajduje się w tej książce, ale nie jest to tylko nudne wyliczenie tych czy innych absurdów, ale pełna polotu i sarkazmu publicystyka, podczas lektury której czytelnik nie tylko nie będzie się nudził, ale wielokrotnie może ubawić się po pachy. Choć będzie to wielokrotnie śmiech przez łzy, gdyż nas Polaków, niestety, historia wciąż niczego nie uczy…
Na każdą kolejną książkę i na każdy artykuł Sławomira Suchodolskiego czekam z wielkim zainteresowaniem. To fantastyczne, odważne teksty, ujawniające prawdę o do dziś skrajnie zmitologizowanej i przesłodzonej historii rządów sanacyjnych.
Rafał A. Ziemkiewicz
Rządy sanacji to najbardziej zmistyfikowany okres dziejów Polski. Sławomir Suchodolski zrywa kurtynę propagandowego fałszu, za którą historycy i pamiętnikarze próbowali ukryć prawdę o tamtych latach. To Sanacji zawdzięczamy tragiczną spuściznę niekompetentnych ministrów, nieudacznych generałów i zwykłych cwaniaków, pchających się do koryta władzy pod hasłem „Nam się należy!”. W Polsce lat 30. panoszyły się zastępy miernot i nieuków, których jedyną kwalifikacją do pełnionych funkcji, była wierność "Idei Wielkiego Marszałka". Znacie to Państwo skądś?
Dr Wojciech Jerzy Muszyński (Półrocznik naukowy „Glaukopis”)
Sławomir Suchodolski (ur. w 1965 r. w Gdańsku) – historyk, publicysta i nauczyciel historii. Współautor i autor dwudziestu pięciu książek (podręczników licealnych, opracowań metodycznych, zbiorów źródeł, ćwiczeń, testów i esejów historycznych m.in. Jak sanacja budowała socjalizm, Czarna księga sanacji, Piłsudski i sanacja – prawda i mity, W krainie sanacyjnych absurdów. Podróż pierwsza) oraz siedemdziesięciu artykułów („Najwyższy CZAS!”. „Magna Polonia”, kaszebsko.com).
Sławomir Suchodolski | Czarna księga sanacji
Mottem książki są słowa Stefana Kisielewskiego mówiące, że "nic tak nie gorszy jak prawda". Autor książki Jak sanacja budowała socjalizm w nowej publikacji pochyla się na kilkudziesięcioma sprawami, które zebrane w całość są dość pokaźnym materiałem dowodowym pokazującym rządy sanacyjne od zupełnie nowej, nieznanej szerszej publiczności, strony!
Sławomir Suchodolski | W krainie sanacyjnych absurdów
W krainie sanacyjnych absurdów składa się z szesnastu rozdziałów, zawierających materiał prawie tylko i wyłącznie premierowy. (...) W każdym rozdziale opisałem jakiś konkretny absurd, poczynając od spraw przyziemnych, prozaicznych – jak np. perypetie z „dopełnieniem obowiązku meldunkowego” czy wyrabianiem paszportu – poprzez szaleństwa działalności estetyzacyjnej, a kończąc na kompletnych kuriozach w rodzaju próby „znacjonalizowania”... pustelnika!
Sławomir Suchodolski | Czarna księga sanacji 2
W Roku Pańskim 2017, na półkach księgarskich pojawiła się książka mojego autorstwa, zatytułowana Czarna księga sanacji. Od tego „wiekopomnego wydarzenia”, jak łatwo obliczyć, minęło dziewięć lat. Publikacja spotkała się z życzliwym zainteresowaniem Czytelników, co zaowocowało trzema czy czterema dodrukami. Nie będę ukrywał – wielokroć nosiłem się z zamiarem napisania drugiej części; chciałem do tamtych dwudziestu dziewięciu opisanych spraw w pierwszej części, dołączyć kolejny materiał dowodowy, będący następnym aktem oskarżenia wobec sanacji. Cóż, udało mi się zgromadzić materiał na kilkanaście rozdziałów i już zabierałem się do utworzenia kilkunastu plików, gdy w październiku 2025 roku przeczytałem broszurę z 1933 roku O mord w Brzozowie i... raptem zmieniłem zdanie. Nie, pomyślałem sobie, nie będzie w drugim tomie kilkunastu spraw – będzie tylko jedna, ale za to jaka! Sprawa, która położyła tamę epidemii „nieznanych sprawców” w sanacyjnej Polsce.
Fragment Wstępu






